Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Aktualności

Z poduszką na lawiny

Dodano: Wtorek, 19 marzec 2013 / Ilość wyświetleń: 1538Dziennikarka Radia Zet Beata Sabała - Zielińska osobiście przekonała się, jak działa plecak lawinowy. Fot. Agnieszka SzymaszekZ poduszką na lawiny? Jak najbardziej! Mowa o plecakach lawinowych, zwanych też wypornościowymi. W ramach akcji „Lawinowe ABC” dziennikarze sprawdzali, jak działają plecaki. Warsztaty odbyły się w Hotelu Kalatówki oraz na zaimprowizowanym „lawinisku” obok hotelu.

„Poduszka”, która może uratować nam życie w lawinie, to część plecaka. W momencie, gdy uruchamiamy lawinę, „odpalamy” plecak za pomocą specjalnego uchwytu. W ciągu 3 sekund balony schowane w kieszeni plecaka napełniają się sprężonym gazem. Zgodnie z zasadą segregacji (większe elementy są „wypychane” na powierzchnię lawiny) ofiara wypadku z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie wciągnięta pod masy śniegu, ale utrzyma się na powierzchni.

Podczas warsztatów, które odbyły się na Kalatówkach, przedstawiciele firmy Mammut, produkującej plecaki wypornościowe - partner akcji Lawinowe ABC, tłumaczyli i pokazywali, jak właściwie użytkować plecak. Obecny był też przedstawiciel firmy Tatra Trade z plecakami ABS. W ten sposób dziennikarze mogli poznać różne patenty wykorzystywane przez firmy. Wszyscy producenci, mimo niewielkich różnic, wykorzystują w produkcji sprzętu te same podstawowe elementy: butlę z gazem, mechanizm pozwalający odbezpieczyć butlę oraz poduszki, które w momencie krytycznym napełniają się gazem.

Naczelnik TOPR Jan Krzysztof oraz Marcin Józefowicz – ratownik TOPR specjalizujący się w sprzęcie lawinowym, tłumaczyli zasady działania plecaków. - Niektóre osoby w momencie uruchomienia lawiny pozostają w takim szoku, że nie są w stanie „odpalić” mechanizmu. Dlatego produkowane są plecaki pozwalające przewodnikowi podjąć decyzję i „odpalić” plecak zarówno klienta jak i swój – mówi Marcin Józefowicz.

Podczas spotkanie można było zobaczyć, z czego składa się plecak lawinowy


- Plecaki sprawdzają się w lawinie typu deska śnieżna, w momencie, gdy spadamy razem z lawiną. W innych warunkach, gdy na nas spada mokra ciężka lawina, nawet plecak może nam nie pomóc – mówi Jan Krzysztof.
Dr Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, na pytanie, czy używa plecaka wypornościowego podczas ryzykownych warunków w górach, odpowiada: - Gdy jest lawiniasto, zostaję przy biurku.
Tatrzański Park Narodowy zakupił dla swoich pracowników poruszających się zimą w górach plecaki lawinowe. Sprzętu tego używają także ratownicy TOPR, a coraz częściej – także turyści. Kilka dni temu plecak lawinowy uratował życie turyście, którego porwała lawina w Niżnych Tatrach.

Wielu może odstraszać cena sprzętu, jednak jeśli ktoś działa zimą w górach, sam powinien podjąć decyzję, jak wysoko ceni własne bezpieczeństwo i życie. Dodatkowo plecaki można także wypożyczać.

Naczelnik TOPR Jan Krzysztof podkreśla, że sprzęt – zarówno lawinowe abc (detektor, sonda, łopata), jak i plecak lawinowy, powinien stanowić jedynie uzupełnienie wiedzy, doświadczenia i umiejętności poruszania się zimą w górach.

Uczestników spotkania „Z poduszką na lawiny” ugościł Hotel Górski Kalatówki.

Było to kolejne wydarzenie w ramach tegorocznej edycji akcji „Lawinowe ABC”.
Organizatorzy Tatrzański Park Narodowy, TOPR
Partnerzy PZU, Urząd Miasta Zakopane, Pieps, Mammut, Polskie Stowarzyszenie Przewodników Wysokogórskich
Patronat medialny RMF, Gazeta Wyborcza, Góry, Wspinanie.pl, Hivermag