Menu
- Artykuły
- Ludzie Kasprowego
- Profile
- Prywatyzacja PKL - opinie
- Konkursy
- Galeria zdjęć
- Film
- Pogoda
- Zobacz mapę
- Opis szlaków
Zaloguj się
Newsletter
Współpraca
Artykuły
Narciarska (i nie tylko) odyseja Mieczysława Wnuka
Czapka przekręcona na bakier, granatowy sweter z wcięciem w „serek”, biała koszula – wysoki zawodnik o charakterystycznym szerokim uśmiechu. To Mieczysław Wnuk, który był w latach 30. narciarzem i reprezentantem klubu „Wisła” w Zakopanem.Lodenowe płaszcze Mizzi Langer, czyli o modzie dawnych taterników i taterniczek
"Wyruszając w góry, kobieta nie mogła iść samotnie w towarzystwie samych mężczyzn, zawsze powinna był jej towarzyszyć inna kobieta. Ponadto taka dama, w czasie wyprawy żyła w ciągłym stresie, aby idący za nią dla bezpieczeństwa mężczyzna, nie zobaczył skrawka jej nogi". Jak wyglądały stroje, w których dawno temu gentelmeni zdobywali tatrzańskie szczyty, oraz co nosiły towarzyszące im damy?O pasjach Mieczysława Króla Łęgowskiego i dziewczynach twardych jak stal zbójnickiego noża
W podziemiach zakopiańskiego "Morskiego Oka" promowano dwie książki Tadeusza Jankowskiego: "Dziewczyny twarde jak stal zbójnickiego noża" oraz "Pasje Mieczysława Króla Łęgowskiego".Dakar. Nie lubię się poddawać
Rozmawiamy z Rafałem Sonikiem, inicjatorem założenia strony www.naszkasprowy.pl, organizatorem „Spotkań na Szczycie” i „Spotkań Ludzi Kasprowego Wierchu”, narciarzem. Rafał Sonik jest zdobywcą trzeciego miejsca w tegorocznym rajdzie Dakaru w kategorii quadów. Zapalony quadowiec od ok. 10 lat, założyciel Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV, sześciokrotny Mistrz Polski w rajdach enduro. Na co dzień prowadzi kilka firm; jest m.in. prezesem Zarządu firmy Gemini Holdings.Spotkanie i premiera filmu na Kasprowym Wierchu
W sobotę 9 maja, po raz trzeci na szczycie Kasprowego Wierchu spotkali się miłośnicy nart, by wspólnie zakończyć sezon narciarski. W tym roku spotkanie miało szczególny charakter, gdyż towarzyszyła mu premiera wyjątkowego filmu dokumentalnego pt. „Nasz Kasprowy” – opowieść o babci kolejce.
Upadać jest rzeczą ludzką
Tak jak zjazd jest ukoronowaniem narciarstwa, największą przyjemnością "białego szaleństwa", czymś wspaniałym dla dobrego technika, tak nieodłącznym składnikiem narciarstwa są upadki. Upada się różnie: na bok, przez głowę. Czasami taki narciarz, którego przed chwilą "prasnęło” nie podnosi się, bo złamał nogę. Trzeba wtedy wzywać TOPR. W dawnych czasach upadków było mniej niż teraz i połamańców także.
W rejonie Kasprowego: zawody KW Zakopane w ski-alpinizmie
W sobotę 21 lutego Klub Wysokogórski w Zakopanem zorganizował w rejonie Kasprowego Wierchu zawody w ski-alpinizmie.
Polskie Koleje Linowe zmienią właściciela?
Już w przyszłym roku Polskie Koleje Linowe zmienią właściciela - informuje "Dziennik Polski". Forma przekształceń nie została jeszcze wybrana.
Dekalog narciarza
Codziennie ratownicy TOPR i GOPR interweniują na stokach. Bardzo często dochodzi do zderzeń. Efektem są nawet bardzo ciężkie kontuzje: urazy czaszki, kręgosłupa, skomplikowane złamania nóg. Poniżej publikujemy Międzynarodowy Dekalog Narciarski, którego przestrzeganie pomoże nam bezpiecznie cieszyć się narciarstwem i snowboardingiem.
Babcia Kolejka
Kolejka na Kasprowy pobudza wyobraźnię i wspomnienia. Ma je każdy polski narciarz. Blaszany wagonik wwożący pokolenia narciarzy na Świętą Górę polskiego narciarstwa pozostał na zdjęciach i opowieściach. Jest ich mnóstwo, zbierały się przez kolejne sezony, niektóre nabrały charakteru legend, inne są bardzo osobiste. Dzięki uprzejmości redakcji Magazynu NarciarSKIego prezentujemy kilka retrospekcji, nie tych legendarnych, najbardziej znanych, a osobistych, opisujących magicznego blaszaka z należytą nostalgią i czułością.
Przed wyjazdem na narty: ubezpieczać się czy nie?
Czy przed wyjazdem na narty warto wykupić odpowiednie ubezpieczenie? W Poslce akcje ratownicze są na razie bezpłatne. Inaczej jest na Słowacji oraz w krajach alpejskich.
Najstarsza narta
Pierwsze polskie narty były drewniane, a do buta przytroczone najprawdopodobniej sznurkiem. Należały do Stanisława Barabasza. Jedna z nart, licząca 120 lat, znajduje się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.
Będzie po ptokach
Człowiek jest największym zagrożeniem dla dzikich zwierząt żyjących w Tatrach. Oswojony lisek żebrzący o jedzenie przy schronisku, kaczki - żebraczki na Czarnym Stawie, czy w końcu zabity przez turystę niedźwiadek - to tylko kilka z wielu przykładów na to, jak my - ludzie wpływamy na górske środowisko. Tatrzański Park Narodowy rozpoczął niebanalną, nie przynudzającą i oryginalną kampanię na rzecz ochrony dzikiej przyrody.
Ty też możesz wejść na szczyt
Każdy może wspiąć się na szczyt, nawet stary pluszowy misiek albo zając z urwanym uchem. Nieważne, czy będzie to wysoka Aconcagua, himalajskie olbrzymy, czy Rysy w Tatrach. Ukazała się nowa edycja kalendarza z serii "Ty też możesz wejść na szczyt". Nie jest to kalendarz zwykły. Każdy, kto go kupi, wspiera Fundację „Mam marzenie”, która realizuje marzenia nieuleczalnie chorych dzieci.
Ludzie Obserwatorium
W Wysokogórskim Obserwatorium Meteorologicznym na szczycie Kasprowego Wierchu spotkali się pracownicy tego najwyżej położonego w Polsce miejsca pracy. Przybyli zarówno pracownicy byli, jak i obecni. Okazją był obchodzony w tym roku jubileusz 70-lecia obserwatorium.
Na Kasprowy w 53 minuty
126 osób wzięło udział w I Tatrzańskim Biegu pod Górę. Impreza udała się znakomicie, a zawodników nie wystraszyły nawet warunki pogodowe: na dole w Kuźnicach padał deszcz, wyżej biegacze w adidasach i spodenkach grzęźli w śniegu.
Praca na wysokościach
Czasem, gdy wieje halny, albo mocno sypie śnieg, trudno wyjść, by dokonać pomiaru. Czasem zagląda niedźwiedź. Bywa, że w pracy trzeba zostać 2 dni, bo śnieg zasypał szlak na dół, a kolejka nie kursuje. Obserwatorium meteorologiczne na Kasprowym Wierchu to najwyżej położone miejsce pracy w Polsce. W tym roku obchodzi 70 lat. Zapraszamy do wizyty w tym niezwykłym miejscu.
Telemarki i krystianie
- Zaczęła się jazda w dół. (…) Pęd nasz był szalony. Wyznać muszę, że zjazd ten błyskawiczny należy do rzadkich przyjemności, człowiek czuje się ptakiem i leci niby w przestwór nie-skończony – tak Józef Schnaider, narciarz z Tatarowa w Karpatach Wschodnich, pionier narciarstwa na tamtych terenach, opisywał swoje pierwsze doświadczenia narciarskie. Technika, jaką stosowali dawni narciarze, w niczym nie przypominała obecnej: zamiast skrętów na krawędzi karwingowych desek – były telemarki i krystianie, przy-pominające raczej figury taneczne niż sportowe...Praca tuż pod niebem
Wywiad z Apoloniuszem Rajwą, speleologiem, przewodnikiem tatrzańskim, ratownikiem TOPR, dziennikarzem, który 12 lat przepracował w obserwatorium meteorologicznym na Kasprowym Wierchu.
Z bambusem z Kasprowego
W czasach, gdy kolejka na Kasprowy nikomu się jeszcze nawet nie śniła, pierwszym kijkiem był bambus, zwany z austriacka Alpenstockiem, czyli kijem alpejskim, bo z pięknych i wysokich Alp dotarł do Zakopanego. Był to ponad 2-metrowy kij używany przez pionierów „białego szaleństwa”. Sprawdził się w okresie zimowego zdobywania Tatr, słynnych wyryp narciarskich, na których trzeba było wykonać łuk alpejski w stromym terenie i to nieraz z 20-kilogramowym plecakiem na grzbiecie.
Gdy furgały spódnice
Pionierzy nart w Tatrach, którzy jako pierwsi dotarli na szczyt Kasprowego, lubili kominiarki. W latach 20. i 30. modne były wśród narciarskiej braci czapki z daszkiem. 30 lat później na Kasprowym szaleli narciarze z barwnymi apaszkami, w słynnych narciarach. W latach 60. trendy były dopasowane kurtki i spodnie uszyte z zachodnich materiałów. W naszych czasach pojawiły się barwne kurtki goretexowe oraz oddychająca odzież. Wśród narciarzy dominują stroje o zdecydowanych kolorach. A dawniej... No cóż z pewnością było skromniej, ale na pewno z fantazją.
Ostatnie szusy
Na ulicach Zakopanego turyści w krótkich spodenkach i T-shirtach. Dlatego widok człowieka objuczonego dość ciężkim plecakiem i nartami budzi niemałe zdziwienie. Sezon narciarski 2007/2008 czas jednak kończyć i pożegnać się na sześć miesięcy z nartami...
Nie ma takiego drugiego miejsca
Wywiad z Rafałem Sonikiem, inicjatorem działań związanych z dokumentowaniem i archiwizowaniem historii i teraźniejszości Kasprowego Wierchu, pomysłodawcą powstania strony naszkasprowy.pl, organizatorem spotkań "Ludzi Kasprowego Wierchu" na Hali Kondratowej oraz dorocznych mszy świętych organizowanych na szczycie Kasprowego.Rafał Sonik urodził się i mieszka w Krakowie. Z wykształcenia ekonomista, z zawodu przedsiębiorca krakowski, Prezes Zarządu firmy deweloperskiej Gemini Holdings. Jego zainteresowania to architektura, podróże, i sport - przede wszystkim narciarstwo oraz off-road (quady). Pięciokrotny Mistrz Polski w tej dyscyplinie. Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska. Narciarz od dziecka.
Kiedy po raz pierwszy byłeś na Kasprowym ?
Tata zabrał mnie tam, gdy uznał, że na tyle dobrze radzę sobie na nartach, iż mogę poznać już dużą górę. To był rok 1972 lub 73. Miałem 5 lub 6 lat.
Śnieg niejedno ma imię
Kasprowy pokryty świeżą warstwą śniegu... Zjechali się narciarze, spragnieni szusów i słońca. Zaraz, zaraz: - ale czy to na pewno puch? Czy też jest to raczej śnieżna krupa, co siecze bez litości oczy narciarza, a może mokry śnieg wiosenny? Wielu ma nadzieję na firn, ten jednak to prawdziwa rzadkość...Słoneczny Pan o kolejce na Kasprowy Wierch
Kornel Makuszyński, człowiek obdarzony bodajże najbardziej żywym piórem napisał w latach 30. felieton o kolejce na Kasprowy Wierch. O to fragmenty tego felietonu pod tytułem "Hej, Kolejka, kolejka !"
Hej kolejka, kolejka... rzecz o powstaniu i początkach kolejki linowej na Kasprowy Wierch
Kasprowy Wierch to historia polskiego narciarstwa. Na jego śniegach stawiali pierwsze kroki pionierzy narciarstwa w Tatrach: Stanisław Barabasz, Mariusz Zaruski, Mieczysław Karłowicz i inni, a gdy "białe szaleństwo" swym zasięgiem ogarnęło Zakopane cyklicznie pojawiali się tutaj: Bronisław Czech, Stanisław Marusarz, stromym holwegiem z Mechów na Stare Szałasiska szusowała Zosia Stopka- Olesiak, a po wojnie jeździli tutaj przedstawiciele rodów narciarskich: Gąsieniców, Bachledów, Derezińskich i innych.





























