Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Aktualności

Jędrzej Dobrowolski kończy udany sezon Speed Ski na Kasprowym Wierchu

Dodano: Niedziela, 28 kwiecień 2013 / Ilość wyświetleń: 1206Fot. PZNJędrzej Dobrowolski oficjalnie zakończył sezon Speed Ski w dniu 14 kwietnia 2013 roku. Zjazd z Kasprowego Wierchu na Goryczkowej był ukoronowaniem całej serii sukcesów reprezentanta Polski w narciarstwie szybkim.

Po powrocie z zawodów Speed Master we Francji Jędrzej Dobrowolski po raz drugi podjął próbę bicia rekordu Tatr. Za pierwszym razem, pod koniec marca, w zrealizowaniu planu przeszkodziła pogoda. Tym razem impreza się odbyła i okazała się wielkim sukcesem Polskich Kolei Linowych, Tatrzańskiego Związku Narciarskiego oraz samego zainteresowanego. Przeprowadzono dwie próby prędkości, w których osiągnięto kolejno 151 i 160,10 km/h. Trasa była przygotowana perfekcyjnie i zgodnie z regułami Speed Ski. Każdy zjazd Jędrzeja poprzedzały starty przedzjeżdżacza Dariusza Dudy. Na rozwinięcie większych prędkości nie pozwoliły nierówności na wyhamowaniu spowodowane przez warunki atmosferyczne panujące w Tatrach w ciągu kilku dni przed imprezą Kasprowy Live.

"Dzień rozpoczął się od gęstej mgły na Kasprowym Wierchu. Z każdą minutą rozjaśniało się i pojawiły się prześwity, które pozwalały na zjazdy. Za pierwszym razem zjechałem z niższego pułapu, z połowy trasy, tak jak w trakcie każdej imprezy Speed Ski. Zjazd był dobrze przygotowany, natomiast na arenie hamowania były spore nierówności, które przy prędkościach ponad 150 km/h były odczuwalne i niebezpieczne."

Prędkości z pierwszego przejazdu pokazały, że na Goryczkowej możliwe jest rozwinięcie dużych prędkości. Mimo trudnych warunków przy hamowaniu Jędrzej zdecydował się na kolejny start.

"Podszedłem około 15 metrów wyżej niż za pierwszym razem. Rozwinąłem prędkość 160 ,10 km/h, ale utrzymanie się na nogach w trakcie hamowania graniczyło z cudem. Ustałem, ale wybijało narty na hopkach i to była trudna sytuacja. Zdałem sobie sprawę z tego, że dalsze starty zagrażają zdrowiu. Nie mogłem pozwolić na to, by doszło do wypadku. Ten sezon był niezwykle udany, gdyż kilkukrotnie poprawiłem rekord Polski. Wielkim sukcesem jest przygotowanie prawdziwej trasy do narciarstwa szybkiego w Polsce. Polskie Koleje Linowe i Tatrzański Związek Narciarski zrobiły coś, co przez lata wydawało się niemożliwe. Najważniejsze, że udało się zjechać na Kasprowym i pokazać moją dyscyplinę kibicom i mediom. Wiem już, że mamy w Polsce szybką trasę, która pozwala na przeprowadzenie zawodów Speed Ski. I do tego będziemy dążyć".

Niedzielne pojawienie się Jędrzeja Dobrowolskiego na Kasprowym Wierchu wzbudziło żywe reakcje kibiców, którzy z zainteresowaniem śledzili poczynania reprezentanta Polski. "Dziękuje wszystkim, którzy przyjechali wczoraj na Kasprowy Wierch, by wspierać mnie podczas zjazdu. Cieszę się, że mogli zobaczyć Speed Ski z bliska. Jak dotąd o moich sukcesach słyszeli tylko w mediach, a teraz mogli z bliska zobaczyć jak to wygląda. Byłem bardzo zaskoczony tym, jak dużo kibice wiedzą o moich rekordach i startach. To bardzo miłe. To także kolejny dowód na to, że warto zaangażować się w organizację zawodów narciarstwa szybkiego w Polsce. Dziękuję Polskim Kolejom Linowym i Tatrzańskiemu Związkowi Narciarskiemu za ich zaangażowanie przy wydarzeniu na Kasprowym Wierchu".

Jędrzej Dobrowolski na Kasprowym Wierchu zakończył sezon Speed Ski. "To był bardzo udany sezon. Zaczynałem go z rekordem około 209 km/h. Kończę z prędkością 234.933 km/h. Cel został osiągnięty. To jednak dopiero początek bardzo szybkich startów. Czuję, że jest margines i stać mnie na więcej. W przyszłość patrzę z optymizmem. W przyszłym sezonie zmierzę się z kolejnymi rekordami, bo są w moim zasięgu. Przy okazji chciałbym bardzo podziękować wszystkim sponsorom, którzy towarzyszyli mi w tym sezonie i którzy pomagali mi w realizowaniu mojej pasji".

Źródło: Alicja Kosman / PZN