Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Aktualności

Kasprowy a Schengen

Dodano: Sobota, 22 grudzień 2007 / Ilość wyświetleń: 2033Kasprowy Wierch. Mimo przystąpienia Polski i Słowacji do Układu z Schengen, nie wiadomo,<br />czy w tym miejscu będzie można przekraczać granicę.<br />Fot. Agnieszka Szymaszek

Mimo przystąpienia Polski i Słowacji do układu z Schengen, nie wiadomo, czy na Suchej Przełęczy w rejonie Kasprowego Wierchu będzie można przekraczać granicę - choć w tym miejscu łączą się szlaki turystyczne - polski i słowacki.
Dzięki przystąpieniu do układu z Schengen, w Tatrach teoretycznie będzie można przekraczać granicę - oczywiście tylko i wyłącznie po znakowanych szlakach, czyli tam, gdzie szlaki polskie i słowackie stykają się. Takich miejsc jest pięć. Są to: Rysy, Tomanowa Przełęcz, Raczkowa Przełęcz, Grześ, oraz Sucha Przełęcz pomiędzy Kasprowym Wierchem a Beskidem. Do tego dochodzą szlaki, które wyprowadzają na graniczną grań. Idąc dalej granią, można dojść do szlaku schodzącego za granicę. Takich miejsc jest ok. 20.

Słowacy przygotowują jednak nowy regulamin udostępniania Tatr turystom. Nie wiadomo jeszcze, czy według niego jedno z pięciu miejsc stykania się szlaków, czyli możliwych do przekraczania granicy - nie zostanie zlikwidowane. Chodzi właśnie o Suchą Przełęcz. W praktyce oznaczać to może likwidację szlaku po stronie słowackiej wyprowadzającego na Przełęcz z Doliny Cichej. Słowacy mają poważne obawy, iż szlak po ich stronie zostanie wręcz zadeptany przez polskich turystów wyjeżdżających na szczyt kolejką. Może mieć to m.in. negatywny wpływ na środowisko Doliny Cichej. Tymczasem od strony słowackiej na Suchą Przełęcz wychodzi bardzo niewiele osób.

- Znam specyfikę ruchu turystycznego na Kasprowym Wierchu dosyć dobrze i moim zdaniem obawy Słowaków są uzasadnione. Osoby, które spotkać można na Kasprowym, to głównie pasażerowie kolejki linowej, osoby nastawione na rekreację, a nie na turystykę wysokogórską. Prawdopodobnie ludzie ci przechodziliby granicę, i wykorzystywaliby zbocza po słowackiej stronie, tuż poniżej Suchej Przełęczy, jako wysokogórską słoneczną plażę, miejsce, gdzie można rozsiąść się - także poza szlakiem. Rozumiem więc postawę Słowaków. Z pewnością nie należy jej interpretować jako zachowania ksenofobicznego, ale potraktować ją jako wyraz słusznej obawy - mówi dr Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zdaniem dyrektora TPN-u kompromisowym wyjściem z sytuacji mogłoby być umożliwienie przekraczania granicy na Przełęczy Liliowe.

Kwestia ewentualnego uruchomienia bądź zamknięcia przejścia granicznego na Kasprowym Wierchu odnosi się do sezonu letniego. Po pierwsze, zimą poza narciarzami w rejonie Kasprowego można spotkać niewielu turystów, ruch narciarski koncentruje się natomiast w Kotłach Goryczkowym i Gąsienicowym i nie dotyczy "granicznego" problemu. Po drugie, według regulaminu TANAP (słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego), wszystkie szlaki powyżej schronisk w Tatrach Słowackich zamknięte są w okresie od 1 listopada do 15 czerwca.

(aga)