Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Artykuły

O pasjach Mieczysława Króla Łęgowskiego i dziewczynach twardych jak stal zbójnickiego noża

Dodano: Sobota, 22 sierpień 2009 / Ilość wyświetleń: 5777Tadeusz Jankowski - narciarz, trener, twórca kobiecego biathlonu, pisarz. Fot. Agnieszka SzymaszekW podziemiach zakopiańskiego "Morskiego Oka" promowano dwie książki Tadeusza Jankowskiego: "Dziewczyny twarde jak stal zbójnickiego noża" oraz "Pasje Mieczysława Króla Łęgowskiego".

- Na początku wyjaśnię może, dlaczego zacząłem pisać w wieku 72 lat. Siedziałem nad białą kartką papieru i nic. Nagle wena mnie kopnęła - mówi. I tak ten narciarz, trener, twórca kobiecego biathlonu, zaczął o sporcie pisać. W swoich książkach portretuje osobowości świata sportu. Nie poprzestaje na opisaniu ich wyników, ale wgłębia się w charaktery i pasje tych niezwykłych ludzi, odkrywa przed czytelnikiem ich nie tylko sportowe talenty i pasje. Próbuje odgadnąć, jest przyczyną, że wielu znakomitych narciarzy - często olimpijczyków, zdobywców medali w Polsce i za granicą - w pewnym wieku zaczyna pisać poezje, piórem próbując oddać niezwykłość narciarskiego sportu. Do takich osób należeli bądź należą m.in. Tomasz Gluziński (1924 - 1986), Tadeusz Kozak, czy Barbara Grocholska-Kurkowiak, nazwana "Królową polskich nart". Ta niezwykła kobieta swoje wiersze opublikowała w tomiku "Pod otwartym niebem".

- Wena mnie kopnęła i zacząłem pisać w wieku 72 lat - mówi Tadeusz Jankowski


Tytuł jego książki - "Dziewczyny twarde jak stal zbójnickiego noża" - nawiązuje do biathlonistek. Jest ona ilustrowana reprodukcami obrazów malowanych na szkle o tematyce narciarskiej ś.p. Jana Fudali.

Druga część spotkania poświęcona była bohaterowi książki "Pasje Mieczysława Króla Łęgowskiego". - To, co Mieczysław zrobił, jest rzeczą niebywałą. Zakopane powinno dziękować temu człowiekowi - mówił o nim Wojciech Szatkowski, również znawca narciarstwa.

Mieczysław Król-Łęgowski czytał swoje wiersze.
Fot. Agnieszka Szymaszek


Ten pasjonat - kolekcjoner ma w swoim domu-muzeum na Bachledach ponad 170 par zabytkowych nart, w tym najwybitniejszych polskich sportowców oraz przedwojennych wytwórców. Kolekcję uzupełnia dokumentacja, a także zabytkowe buty, kije, foki, łyżwy, karple (dawne rakiety śnieżne), i wiele innych dawnych narciarskich akcesoriów. Jego pasja pomaga mu wytrwać w ciężkiej chorobie, z którą zmaga się od lat. Jego hobby to także metaloplastyka, rzeźba, poezja. Podczas spotkania przeczytał kilka swoich wierszy.

(aga)