Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

O Kasprowym

Maciej Pinkwart, Eugeniusz Wojdecki, Po linie do nieba… 70-lecie Polskich Kolei Linowych. Polskie Koleje Linowe, Zakopane 2006

Dodano: Piątek, 8 luty 2008 / Ilość wyświetleń: 3570<i>...Czasem mówi się, że klimat Kasprowego Wierchu przypomina południową część Grenlandii...</i><br />Fot. Agnieszka SzymaszekKasprowy Wierch

(...) W grudniu 1908 roku wycieczka na ten szczyt była elementem kursu narciarskiego, prowadzonego przez Mariusza Zaruskiego i Mieczysława Karłowicza. Kilka dni później Mariusz Zaruski w jednym ze swoich felietonów wspominał, jak to 9 stycznia 1910 r. licząca 7 osób grupa narciarzy wybrała się na Przełęcz Goryczkową i na grań Kasprowego Wierchu. W drodze powrotnej – pisze Zaruski - zjazd Aleksandra Bobkowskiego spod szczytu Kasprowego Wierchu do Kuźnic trwał 27 minut. W innym miejscu narciarskich wspomnień podaje, że Bobkowski w ciągu jednego zimowego dnia dwukrotnie wszedł na Kasprowy i zjechał ze szczytu do Kuźnic. Można by sądzić, że to osobista sympatia do Kasprowego powodowała Bobkowskim, gdy ćwierć wieku później zgłaszał projekt budowy kolei na ten szczyt. Jeśli jednak tak było, to sympatia ta była uwarunkowana głęboką wiedzą narciarską, wypracowana w trakcie własnej długoletniej praktyki: Kasprowy po prostu, jak na tatrzańskie warunki jest najlepszą górą dla uprawiania narciarstwa zjazdowego (...)

W początku 1934 r. Ministerstwo Komunikacji z inicjatywy Aleksandra Bobkowskiego zleciło wykonanie prac studialnych budowy kolei linowej w Tatrach. Rozważano możliwość poprowadzenia trasy na Kasprowy Wierch lub na Czerwone Wierchy, z Doliny Małej Łąki. Ten ostatni pomysł upadł we wstępnej fazie, z uwagi na odległość ewentualnej stacji początkowej od Zakopanego i związane z tym dodatkowe koszty. Zdecydowano się zatem na Kasprowy. Decyzję podjęto w lipcu 1935 roku (...)

Wśród milionów osób, które w ciągu tych 70 lat wyjechały koleją na Kasprowy, jest także Ojciec Święty Jan Paweł II, który jako papież odbył tę podróż 6 czerwca 1997 roku.

Wybierając się na szczyt Kasprowego Wierchu, zimą czy latem, warto pamiętać przede wszystkim o tym, że dzięki technice w kilkanaście minut przenosimy się w zupełnie inny świat: stromych, a niekiedy śliskich zboczy, zimą drzemiących na stokach lawin, nawisów na graniach, w świat zupełnie innego klimatu. Czasem mówi się, że klimat Kasprowego Wierchu przypomina południową część Grenlandii, ze średnią temperaturą roczną - 8 stopni Celsjusza. Najcieplejszy jest lipiec ze średnią temperaturą + 7,6 stopni Celsjusza, najzimniejszy zaś styczeń - -9,2 stopnie C.W tej części Tatr niemal nie ma dni bez wiatru, który stanowi może największe zagrożenie zarówno dla turystyki, jak i dla funkcjonowania kolei linowej: przy zbyt silnie wiejącym wietrze najpierw zatrzymywane są koleje krzesełkowe, a potem - kolej kabinowa (...) W maju 1968 roku odnotowano w Tatrach huraganowy wiatr halny, wiejący z prędkością ok. 300 km/godz., który spowodował ogromne, do dziś nie zagojone rany w drzewostanie tatrzańskim. Warto przy tym pamiętać, że choć w dolinach halny jest wiatrem ciepłym i suchym, na grani tatrzańskiej jest tak samo zimny, jak inne wiatry i potrafi wydrzeć z turysty całe ciepło, powodując wręcz zagrożenie dla życia (...)