Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Artykuły

Sylwetka

Dodano: Środa, 28 wrzesień 2011 / Ilość wyświetleń: 2116Zofia Gluzińska
Ta wielokrotna Mistrzyni Polski w narciarstwie alpejskim z lat 50, swoją sportową przygodę zaczęła w latach 40 od jazdy na... łyżwach. Pochodzi z rodziny Gąsieniców - Wawryków, w której mężczyźni byli znanymi przewodnikami tatrzańskimi, obytymi z górami. Dziadek - ratownik TOPR - Jakub Gąsienica Wawrytko - stawiał krzyż na Giewoncie. W 1945 roku brat Zofii brał udział w pamiętnej wyprawie ratowniczej po partyzantów, którzy oczekiwali na pomoc w szpitaliku w lesie na stokach Brestowej w Tatrach Zachodnich.



Znakomita narciarka, o oryginalnej i wielkiej urodzie, poślubiła Tomasza Gluzińskiego - trenera narciarskiego i poetę, należącego do grupy najwybitniejszych poetów współczesnych. Ich syn Tomasz jest architektem. Prowadzili wspaniały, otwarty dom, w którym bywała artystyczna śmietanka Polski, m.in. Henryk Mikołaj Górecki, Wojciech Kilar, Wisława Szymborska, i wielu innych artystów. Goście częstowani byli nie tylko smakołykami przygotowywanymi przez panią Zofię, ale również domową litworówką, z której słynie dom Państwa Gluzińskich. Tomasz Gluziński zmarł w 1986 roku.
Zofia Gluzińska nadal mieszka w swoim pięknym zakopiańskim domu, pełnym pamiątek. - Od śmierci męża nic nie zmieniłam - mówi. Jest osobą pełną ciepła, spokoju i otwartą na ludzi. Obecnie bierze udział w spotkaniach Ludzi Kasprowego organizowanych na Hali Kondratowej, oraz w Spotkaniach na Szczycie. Nadal utrzymuje kontakty z przyjaciółkami, z którymi trenowała narciarstwo. Bo - jak podkreśla - nie same narty ani nawet wyniki były najważniejsze w tym sporcie - ale przyjaźń, która trwa do dziś.