Menu

Współpraca

Zaloguj się

Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta w naszym serwisie, zarejestruj się już teraz.
Zapomniałeś hasło? Kliknij tutaj.

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać na adres e-mail najświeższe wiadomości z naszej strony, wpisz go poniżej.

Prywatyzacja PKL

Koło zamachowe

Kolej na Mosorny Groń. Fot. Archiwum Gminy ZawojaRozmowa z Michałem Bartyzelem, rzecznikiem prasowym gminy Zawoja, na terenie której znajduje się kolej na Mosorny Groń należąca do Polskich Kolei Linowych.

- Na terenie gminy Zawoja znajduje się kolej na górę Mosorny Groń. Jest to jeden z obiektów Polskich Kolei Linowych. Czy kolej jest ważna dla gminy – jej rozwoju, rozwoju turystyki, społeczności oraz turystów?

- Kolej na Mosorny Groń jest swoistym kołem zamachowym, jeśli chodzi o rozwój turystyki w naszej gminie. Budowę zainicjował samorząd gminny z myślą o rozwoju turystycznym, który pociąga za sobą rozwój we wszystkich obszarach. Dziś, po wielu latach od uruchomienia, kolej funkcjonuje sprawnie. Jest dużą atrakcją dla turystów i magnesem dla narciarzy, a także kolarstwa górskiego.

- Jakie jest stanowisko gminy dotyczące prywatyzacji Polskich Kolei Linowych?

- Jak wiemy, decyzja dotycząca prywatyzacji PKL SA nie była uzależniona od pomysłów czy chęci takich czy innych samorządów, więc samego pomysłu prywatyzacji komentować nie będziemy. Przyjmujemy go do wiadomości. Mając na uwadze fakt, iż niebawem prawdopodobnie prywatyzacja zostanie jednak rozpoczęta, chcemy mieć na nią realny wpływ. Chcemy w jak największym stopniu w niej uczestniczyć. Dlatego Gmina Zawoja wraz z innymi Gminami szukała przyjaznego inwestora, a jedyna firmą, która się zgłosiła jest słowacka firma Tatra Mountain Resorts, która jest zainteresowana kupnem PKL SA.

- Na jakim etapie jest współpraca z Tatra Mountain Resorts? Jakie działania gmina podjęła w tej kwestii?

- Negocjacje Gmin odnośnie udziałów trwały od ładnych kilku miesięcy. Rozpoczęły się w krótkim czasie od ogłoszenia zamiaru prywatyzacji. Po kilku miesiącach od podpisania listu intencyjnego zgłosił się do nas TMR. Wraz z 3 innymi gminami, na terenie których leżą obiekty PKL, takimi jak Krynica – Zdrój, Szczawnica, Czernichów, gmina Zawoja podpisała umowę konsorcjum z partnerem prywatnym - TMR. Umowa ta przewiduje wspólny zakup akcji PKL przy generalnie większościowym finansowym udziale TMR, ponieważ samorządów gminnych nigdy nie byłoby stać na taki wydatek. Umowa ta precyzuje, że każda z gmin wniesie do spółki po 100 tys. zł. To jest wkład symboliczny – wartość PKL SA prawdopodobnie wyniesie setki milionów zł. W tym czasie prowadziliśmy również rozmowy z przedstawicielami gmin Zakopane i Kościelisko, jednak póki co gminy te wybrały własną ścieżkę – emisję obligacji. Dbając o własne interesy Gminy, które podpisały umowę z TMR, zastrzegają sobie prawo swoistego „liberum veto” przy decyzjach dotyczących rozwoju i funkcjonowania spółki. Firma bez zgody samorządów nie będzie mogła m. in. sprzedać PKL SA, zmienić nazwy, czy wyłączyć poszczególnych obiektów. Jednocześnie umowa zakłada, iż na terenie każdej z gmin po prywatyzacji przeprowadzonych zostanie szereg inwestycji. Jeżeli TMR nie dotrzyma tych warunków zapłaci każdej z Gmin ogromne odszkodowanie.

- Jakie inwestycje mają być realizowane na terenie gminy Zawoja?

- W pierwszej kolejności chodzi o budowę 2 kolei linowych: Zawoja Morgi – Polana Zimna Dziura – Mosorny Groń (długość 1840 m), oraz Zawoja Mosorne (Trzy Mostki) – Mosorny Groń (długość 670 m). Wówczas, istniejąca już kolej na Mosorny Groń byłaby jednym z elementów stacji narciarskiej. Oprócz tego w Zawoi –Morgi wybudowany miałby zostać czterogwiazdkowy obiekt hotelowo – konferencyjny dla kilkuset osób. Te inwestycje planuje się przeprowadzić w ciągu dwóch lat od ewentualnego zakupu PKLu, natomiast do roku 2018 zamierza się wybudować Kolej Linową (gondolę) Mosorny Groń – Hala Śmietanowa (długość 1410 m), oraz Kolei Linowej Zawoja Morgi – Wełczoń (długość 1500 m) i Zawoja Wełcza – Wełczoń (długość 770 m). Te inwestycje łącznie dałyby Zawoi 15 km bardzo atrakcyjnych tras zjazdowych.
Interesuje nas dynamiczny rozwój, który widzimy w budowie kompleksowej stacji narciarskiej – na dzisiaj jedynym możliwym sposobem realizacji tego przedsięwzięcia jest współpraca z TMR.

- Czyli współpracę ze Słowacką firmą gmina postrzega jako szansę na rozwój?

- Dla Zawoi i Skawicy rozwój infrastruktury turystycznej i narciarskiej jest jedyną szansą na postęp. Samorządu nie stać na inwestowanie w tego typu przedsięwzięcia. Ani też na zakup PKL. Póki co nie ma na naszym rynku chętnych inwestorów na zakup PKL oraz na inwestowanie w naszej gminie w turystykę oraz rozwój narciarstwa na taką skalę. Sprawą najważniejszą w tym wszystkim jest to, że nie zwiększy się gminie dług publiczny a powstaną atrakcyjne inwestycje, których gmina będzie współwłaścicielem.

- Zakopane i Kościelisko, na terenie których znajdują się obiekty PKL, w tym najbardziej rozpoznawalne – kolej na Kasprowy Wierch i Gubałówkę – wybrały odrębną drogę niż pozostałe gminy. Czy nie spowoduje to rozłamu, niejednorodnych działań, jeśli chodzi o prywatyzację PKL?

- Celem gmin, które podpisały współpracę z TMR, jest przede wszystkim zachowanie wpływu na obiekty PKL, oraz ich dalszy rozwój. Umowa z TMR jest środkiem, który ma nam to umożliwić. Firma PKL są licząca 75 lat będzie nadal mieć siedzibę w Polsce i zachowa się narodową tożsamość. Nasze akcje jej to gwarantują.
Jeśli nie doszłoby do prywatyzacji, cel powołania konsorcjum nie zostanie osiągnięty, więc gmina nie poniesie żadnych negatywnych skutków jej podpisania.

- Czy gmina Zawoja brała pod uwagę wyemitowanie obligacji, tak jak Zakopane?

- Gmina rozważała wszystkie możliwości, wybrana przez nas ścieżka wydaje nam się najbardziej realna i skuteczna. W ten sposób zachowamy przynajmniej część kontroli nad obiektami PKL. Wyemitowanie obligacji w tak krótkim czasie, oraz zebranie potężnej sumy na zakup PKL wydaje nam się nierealne. Pragnę też zauważyć, że w propozycji lansowanej m. in. przez Zakopane ginie marka, bo zamiast PKL proponuje się PKG S.A. – a tyle się mówi w Zakopanem o tradycji, korzeniach i przeszłości.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Agnieszka Szymaszek